2009-12-09 00:56:45 >> wakacje. grudzień, koniec roku, ale było jak na wakacjach. beztrosko, bezproblemowo, całuśnie i śmiechowo :D. posiadanie takich ludzi jest najcenniejsza rzeczą na świecie. muszę zacząć zapisywać wszystkie nasze pomysły, co by nie zapomnieć i mieć pamiątkędla potomnych :) skomentuj (1) 2009-08-05 20:45:44 >> bo takie prawdziwe. "Są we mnie dwie kobiety. Jedna pragnie namiętności i przygód. Druga natomiast chce być niewolnicą rutyny, życia codziennego, drobnych spraw, które można zaplanować i wykonać. Zmagają się we mnie przykładna pani domu i prostytutka. Spotkanie tych dwóch kobiet w jednym ciele jest bardzo ryzykowną sprawą (...) Może się zdarzyć, że jeden świat zniszczy drugi" skomentuj (1) 2009-08-05 19:56:13 >> wakacyjnie. nocne kąpiele w morzu. to jest to. obrazek wyjęty niczym z widokówki. delikatny wschód słońca, gładka tafla wody, i ciepło od niej bijące. potem tylko dochodzi do mózgu człowieka, jak głupie rzeczy się czasem robi, i jakie można ponieść tego konsekwencje. młodość. nagle wakacyjne zauroczenie. nie wiadomo skąd i jak i po co. i niby każdy wie, że bez sensu, a oni w to brną. i totalne odmóżdżenie alkoholowe do tego. aż ciężko czasem zebrać myśli. dlatego detoks przez kilka dni chociaż. opowieści o wampirach nie nęcą. za to wakacyjne podróże, nawet te w okolice płońska bardzo. miło przebywaćz ludźmi, którzy potrafią rozśmieszyć i śmieją się z Twoich żartów, a jednocześnie można z nimi spokojnie milczeć. 'odnaleźć spokój wewnętrzny' :). skomentuj (0) 2009-03-19 22:15:03 >> ja też mogę! Wydawać by się mogło, że życie nie składa się tylko z chorowania. Chociaż ja zaczynam żyć w przeświadczeniu, że w łóżku spędziłam przynajmniej miesiąc i zginęła przeze mnie setka drzew ( mam na myśli wykichane chusteczki)., a to dopiero 5 dzień! Oficjalnie umierałam wczoraj, dzisiaj już nawet nie przeleżalałam ani godziny w łóżku. Cały dzień rozsądnie spędziłam przed komputerem, czytając swoją ostatnią blogową miłość. I tak pewna notka natchnęła mnie tym co powinno tu zaraz powstać. Bo jeśli faceci mogą ustalać zasady podrywania siebie to my (w sensie kobiety) chyba też prawda?
Ostatnio także zaobserwowałam "chłopców szybciochów" :D, którzy zanim cokolwiek powiedzą starają się zalogować ustami gdzieś w okolicach Twojej twarzy, szyi......skąd u facetów przekonanie, że ktokolwiek miałby na to ochote? skomentuj (0) 2009-03-13 10:36:46 >> pomedykowe szaleństwo. zienti śmierdzi. nie to, żeby mi śmierdziała, ale, że od godziny 9 rano powtarza to co 15 minut to po prostu w to uwierzyłam. -no i wystarczyło żeby ułożyła te włosy, co ona miała na tych włosach -i on....przebłyski, tak przebłyski, że niby wiedział, ale nie wiedział skąd -ciekawe czy moja ulubienica do mnie napisała. a namiar, no nie jesteś moją koleżanką, może zapytam. -widziałam już, że stała i pokazywała na nas i wiedziałam już. tak. -przebrała się, pa. niebieskie rajstopy ma. -oooooooo mam przypływ głupoty hahahha, bo rano :D -magda mówi, że na lunch nie zdąży. -bo tu jest echo. a ona nie ma szyi i wygląda jak pershing, czy jak to się pisze -ale gdańsk jest fajny, really, nie generalizuj tak -jestem następna, czekać? ;> -no jak pan. zesrał się! - no i wkurwiał mnie, aaaaa, menopauze mamy ;] -kuklińska wygląda jak człowiek, który ma za dużo botoksu wstrzykniętego. kim ona jest? dziwne ma rzęsy...może to też botoks. skomentuj (1) 2009-03-09 14:42:49 >> co roku to samo. Taki moment następuje. Co roku. Jakieś przesilenie wiosenne. Nie wiem o co chodzi. Ale znów zapadam w sen i nie mogę się obudzić. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Przydałby się pomocnik/czka, który wpadałby rano z kawą, albo herbatą. Budził na siłę, nie pozwolił zasnąć. skomentuj (0) 2009-03-04 16:08:59 >> o muj borze. obudziłam się rano i nie wiem. nie wiem czy jestem w związku czy nie. a jeśli jestem to co dalej? jadąc 503 doszłam do wniosku, że smutno strasznie zostawiać wolność. w domu dostałam wiadomość, że 2 butelki wina za dużo. odetchnęłam. gdyby nie to, że jutro idę na koncert zrobiłabym to co zwykle. jest miło przyjemnie, gadamy, ale nie widzimy się wcale ;] i nie wiem co teraz. ehhh. skomentuj (0) |
|
|||||||